Bo wszystko się zmienia. Kot też uległ zmianie. Ja go kocham a on śpi. Im dłużej śpi, tym bardziej nie znoszę snu, szczerze go nienawidzę. Zabiera mi mój tlen powodując, że kapię smutkiem na wszystkie strony.
 Monotonia monotonia... ponoć każdy związek jest na nią skazany. Ja kiedyś lubiłam swoją monotonię - pachnąca bezpieczna i uśmiechająca się wszędzie. A teraz?  Teraz czuję się niepotrzebna.
Życiowa przejażdżka rowerem, w którym szprychy oplecione były wstążkami potrzeb innych.  Ktoś powiedział wyzysk. Uśmiech innych zapłatą za wszystkie zagórki jakie były. W Życiowym pędzie uleciały i wstążki.
Ty śpisz i nawet Tobie potrzebna do niczego być nie mogę, no może tak przy okazji, czasem. Chowam złość po kieszeniach, zawinęła się nieznośnie w chusteczki,  których wszędzie pełno o tej porze roku. Oby tylko na jakiś czas...



<< Zmiany | 11.12.2011 | komentuj (1)


podglądam

Q
psycho-logicznie
bajkopisarze
Krzysztof


archiwum

2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń


casicta

o mnie
księga gości

szablon zrobił p-apier